Zrozumieć Hashimoto…

Życie z osobą chorą na Hashimoto nie zawsze jest łatwe. Niekiedy pacjent spotyka się z niezrozumieniem ze strony bliskich, co prowadzi do licznych nieporozumień, napięć i kłótni. Czy można usprawnić komunikację między pacjentem i jego otoczeniem? Oczywiście! Wystarczy odrobina dobrej woli, chęć współpracy i zdobycia podstawowych informacji. By jak najlepiej osobę cierpiącą na Hashimoto zrozumieć, należy poznać mechanizmy działania i objawy tego schorzenia.

Czym jest Hashimoto?

Choroba Hashimoto to inaczej autoimmunologiczne zapalenie tarczycy. W wyniku działania czynników takich jak stres, zła dieta czy antybiotykoterapia układ odpornościowy zaczyna postrzegać własne tkanki jako wrogów, których trzeba zniszczyć. Organizm produkuje przeciwciała, te zaś zaczynają atakować tarczycę, co prowadzi do jej niedoczynności. A że nasz organizm jest tworem niezwykle wrażliwym, niedobór hormonów tarczycowych uniemożliwia sprawne funkcjonowanie wielu narządów. Chory zaczyna skarżyć się na uczucie zimna, osłabienie koncentracji i pamięci, otyłość, depresję… A jakby tego było mało, choroby autoimmunologiczne lubią chodzić parami, a nawet trójkami. Organizm, który raz nauczył się atakować własne tkanki, może zacząć „doskonalić” tę umiejętność, w wyniku czego ucierpią inne narządy.

Powyższe informacje są niezbędnym minimum, pozwalającym zrozumieć mechanizm choroby Hashimoto. Wiem, że życie z pacjentem autoimmunologicznym może okazać się niezwykle trudne – moja mama cierpiała z powodu niezdiagnozowanego Hashimoto przez wiele lat, co nieraz odczuliśmy w dość bolesny sposób. Rozumiem także punkt widzenia osoby chorej, gdyż sama nią jestem.

Zainteresował Cię temat? Przeczytaj więcej o objawach i przyczynach Hashimoto!

Dwie twarze Hashimoto

Powszechnie stosowane leczenie niedoczynności tarczycy polega na codziennym zażywaniu hormonu – L-tyroksyny. Teoretycznie to powinno wystarczyć, by pacjent wrócił do pełni sił. I rzeczywiście w przypadku niektórych osób praktycznie nie trzeba posiłkować się innymi lekami lub suplementami. Objawy niedoczynności stopniowo zanikają, pacjent chudnie, a później wszyscy żyją długo i szczęśliwie.

Niestety, w wielu wypadkach Hashimoto przyjmuje bardziej agresywne oblicze. Hormony skaczą w górę i w dół niczym piłka kauczukowa, waga szybuje wyżej niż byśmy chcieli, pojawia się depresja i niemoc. W takich momentach życie z osobą chorą wymaga wiele cierpliwości. Okresy zaostrzenia objawów nazywa się rzutami choroby. Przechodziłam je w swoim życiu dwa razy i mam szczerą nadzieję, że już nigdy się nie powtórzą.

Dowiedz się więcej na temat dwóch oblicz Hashimoto.

Pamiętacie postać Dwóch Twarzy z filmu „Batman: Mroczny Rycerz”? Bardzo mi ona przypomina chorobę Hashimoto.

Hashimoto: choroba, której nie widać

Choroba Hashimoto działa niezwykle subtelnie i praktycznie nie daje żadnych objawów zewnętrznych. Mimo to nie należy jej bagatelizować:  przeciwciała niszczą tkanki pacjenta, co powoduje nieustanny stres dla organizmu. Do tego u wielu chorych pojawiają się inne schorzenia silnie powiązane z Hashimoto: insulinooporność (a nawet cukrzyca), problemy z układem sercowo-naczyniowym (nadciśnienie lub zbyt niskie ciśnienie), bóle stawów, problemy trawienne, zmęczenie nadnerczy…

Istnieje wiele odmian i stopni zaawansowania Hashimoto. Dlatego zamiast snuć domysły, zapytajcie bliską Wam osobę o objawy, które jej dolegają oraz ich uciążliwość. Nic tak nie ułatwia komunikacji i wzajemnego zrozumienia jak szczerość.

Przeczytaj też: Hashimoto – od A do Z

Życie z Hashimoto: Czego można się spodziewać?

Jeśli jesteś członkiem rodziny pacjenta autoimmunologicznego, niekiedy mogą denerwować cię jego zachowania lub kaprysy. Wiem z doświadczenia, że niełatwo takie konflikty rozwiązać: nigdy nie możemy być pewni, w jakim stopniu za dane postępowanie odpowiada choroba, a w jakim charakter i dotychczasowe doświadczenia pacjenta, z zwłaszcza przeżycia z dzieciństwa. Co więc zrobić? Rozmawiać, analizować, pytać i troszczyć się o siebie nawzajem. A przede wszystkim: jasno wyrażać swoje uczucia i potrzeby.

Hashimoto przeważnie nie jest uciążliwą chorobą. Należy jednak pamiętać, że ilość objawów oraz ich natężenie zależą od wielu czynników: niektórzy z pacjentów będą wydawać się okazami zdrowia, zaś inni będą skarżyć się na coraz to nowe dolegliwości. Poniżej znajdziecie wybrane symptomy, które są charakterystyczne dla choroby Hashimoto:

1. „Ale mi zimno!”

Lodowate, a nawet sine dłonie i stopy, to typowy objaw niedoczynności tarczycy. Dlatego warto sprezentować osobie chorej grube skarpetki i flanelową piżamę. Taki prezent bardzo ją ucieszy :)

2. „Nie mam siły rano wstawać. Ciągle chce mi się spać. Czuję się zmęczona”

Takie skargi możecie usłyszeć zwłaszcza w przypadku nieodpowiednio dobranej dawki hormonu. W takich sytuacjach należy wykonać badania TSH, FT3 i FT4 oraz odwiedzić endokrynologa.

3. „Jak wy mnie wszyscy denerwujecie!”

Nerwowość i płaczliwość to kolejny objaw nierównowagi hormonalnej. Poza wizytą u lekarza zachęć chorego do zmian w diecie (zwłaszcza do rezygnacji z dużych ilości cukru!) oraz porady dietetycznej i do umiarkowanego wysiłku fizycznego.

4. „Znów przytyłam!”

Nadwaga i Hashimoto, niestety, często idą w parze. Niekiedy pacjent może dwoić się i troić, by osiągnąć wymarzoną sylwetkę, jednak bez uregulowania hormonów nie ma dużych szans na powodzenie.

5. „Zapomniałam…”

Problemy z pamięcią i koncentracją oraz tak zwana „mgła mózgowa” to udręka części osób dotkniętych Hashimoto. Czy jest na to rada? Oczywiście! Pamięć należy ciągle ćwiczyć, chociażby przez naukę języków obcych. Na mózg korzystnie wpłynie także aktywność fizyczna.

6. „Wszystko jest czarne i beznadziejne”

Najgorszym bodaj objawem Hashimoto jest depresja. W takich wypadkach warto zachęcić bliską nam osobę do wykonania badań i wizyty u specjalisty. Wierzcie mi, że komunikaty takie jak: „Nie martw się, wszystko się jakoś ułoży”, „Inni mają gorzej” czy „Nie narzekaj” osiągną efekt przeciwny do zamierzonego. W czasie rzutu choroby wszystko staje się czarne i pozbawione nadziei. Każdą czynność wykonuje się automatycznie, bez entuzjazmu. Ma się wrażenie, że życie straciło sens… Trudno poradzić sobie z depresją samemu. W takich chwilach najważniejsze jest wsparcie rodziny i szukanie pomocy u endokrynologa i psychoterapeuty. Czasem wystarczy podnieść dawkę syntetycznego hormonu tarczycy, by objawy depresji minęły.

7. „Męczą mnie zaparcia i problemy trawienne”

80% naszej odporności mieści się w jelitach i właśnie z nimi są mocno powiązane wszystkie choroby autoimmunologiczne. U niektórych pacjentów ten związek widać niezwykle wyraźnie. Gazy, wzdęcia i zaparcia to dla nich codzienność. Na szczęście wielu osobom chorym ulgę może przynieść zmiana diety, co czasem okazuje się kłopotliwe dla reszty rodziny. Najbardziej szkodliwymi produktami dla większości chorych są gluten i nabiał. Na pierwszy rzut oka rezygnacja z mleka i mąki może wydać się szaleństwem – przecież to podstawa polskiej diety! Czasem jednak eliminacja tych produktów jest koniecznością i przynosi pacjentowi ogromną ulgę. Doświadczyłam tego osobiście.

Jeśli bliska Wam osoba postanowiła zmienić dietę – okażcie swoje wsparcie i zrozumienie. Zrezygnujcie z następujących komentarzy: „No spróbuj moich ciasteczek, przecież od jednego razu nic ci się nie stanie” czy „Hej, przecież to są urodziny babci! Będzie jej przykro, jak nie zjesz tortu”. Porzucenie glutenu i nabiału wymaga ogromnego zaparcia i motywacji, dlatego apeluję: nie utrudniajcie bliskim zmiany diety.

Dowiedz się więcej na temat związku między jelitami i chorobami autoimmunologicznymi.

Podjęcie decyzji o wyłączeniu z diety glutenu i nabiału może przynieść choremu dużą ulgę.

8. „Wciąż wypadają mi włosy”

Osoby cierpiące na Hashimoto często mają problemy z niedoborami żelaza, co skutkuje wypadaniem włosów oraz przerzedzaniem się brwi. Ta przypadłość bywa niezwykle frustrująca, gdyż szampony i odżywki przeważnie nie pomagają… Dlatego poleca się oznaczenie w laboratorium ferrytyny i zwrócenie się z wynikiem do lekarza pierwszego kontaktu lub endokrynologa.

9. „Nie mam ochoty na seks”

Zaburzenia hormonalne mogą mieć negatywny wpływ na kobiece libido. I nie ma w tym nic dziwnego: gdy atakuje nas depresja i niemoc, seks jest jedną z ostatnich rzeczy, na jaką mamy ochotę. Pozwolę sobie zaapelować do was, panowie: jeśli zauważycie, że życie seksualne w waszym związku zamarło, wyślijcie wasze partnerki na badania i do endokrynologa. Dzięki zastosowaniu odpowiednich dawek hormonów w sypialni znów powinien zawitać ogień :)

A jeśli szukasz więcej informacji, sięgnij po poradnik dla pacjentów i chorych: jak zdrowo żyć z chorobą.

   .

Zdaję sobie sprawę z tego, że istnieje wiele chorób znacznie bardziej uciążliwych i przykrych niż Hashimoto. Mimo to należy pamiętać, iż pan Hashimoto czasem może dać się nam oraz naszym bliskim dość mocno we znaki. Dlatego na wszelki wypadek należy się przygotować i uzbroić w odpowiednią wiedzę. Życzę Wam oczywiście z całego serca, byście nigdy nie poznali gorszego oblicza pana Hashimoto. A jeśli przeżywacie trudne chwile, szukajcie pomocy u specjalistów i pamiętajcie, że i one przeminą.

Jeśli artykuł się podobał, polub Jaskiniową Kuchnię na facebooku!

A co dla Was, rodzin osób chorych, okazuje się najbardziej kłopotliwe? Czy Wy, pacjenci, często spotykacie się z niezrozumieniem otoczenia? Jakie objawy Hashimoto są dla Was najbardziej uciążliwe? Liczę na Wasze komentarze!

Trzymajcie się zdrowo,

Ola

`Najważniejsze jest oczywiście wsparcie najbliższych. Bez tego ani rusz!

,
8 comments on “Zrozumieć Hashimoto…
  1. Z mojego otoczenia prawie nikt mnie nie rozumie. Ba, moja rodzina nawet śmieje się z mojej diety. Jest mi z tym ciężko i to bardzo. Hashimoto przechodzę dosyć źle. Bardzo mnie męczy depresja i ogólne zmęczenie, już nawet nie będę wspominać o jelitach. Jestem młoda, a najchętniej siedziałabym w kapciach przed telewizorem. Pomyśleć, że dwa lata temu miałam plany, marzenia, a nagle wszystko diabli wzięli. Warto dodać, że przy Hashimoto dokucza zespół ”suchego oka”. Wiele osób skarży się z tego powodu.

  2. Hej MONIA…moglabys napisac jaka diete stosujesz i ile masz lat? Czytajac Twoj komentarz stwierdzilam ze spokojnie moglabym uzyc go do opisu mojej osoby. Jakies 3 lata temu zdiagnozowano u mnie niedoczynnosc tarczycy a po nie dlugim czasie hashimoto…stosowalam rozne diety, duzo cwiczylam, pilnowalam lekartw…i nie bylo tak zle;) do czasu….teraz wszystko sie zawalilo a ja nie mam sil walczyc dalej z choroba ktora mnie przerasta z dnia na dzien coraz bardziej. Choc iskierka motywujaca sie jeszcze delikatnie swieci…musze sie jakos zmobilizowac…sama bo kolejnym minusem jest typ samotnika z ktorym kojarza mnie wszyscy znajomi. MONIA dasz rade ;)

  3. Rozumiem Was doskonale. Mam niedoczynność tarczycy, Hashimoto, hiperprolaktynemię, nadciśnienie tętnicze i spore problemy z sercem. Do tego ostatnio doszły straszne wahania cukru. Od cukrów poniżej normy do skoków powyżej. Zdarzają mi się omdlenia, kilka razy zabierała mnie karetka. I co człowieka najbardziej denerwuje – totalna ignorancja lekarzy. Jeszcze ani jeden nie wysłuchał mnie do końca. I każdy się śmieje. Że taka młoda(33 LATA), że tyle schorzeń, żeby do psychiatry…czasem są dni, że nie jestem w stanie wstać z łóżka. Wczoraj miałam problemy z cukrem i sercem, nie byłam w stanie obrać ziemniaków na obiad…im dłużej stałam tym bardziej moje serce szalało. Czułam, że to zbyt duże obciążenie. Musiałam się położyć. To nie jest fajne. Zdarzało mi się to na ulicy. Sama pionowa postawa to mega wyczyn wtedy, wiem, że jak się nie położę(tam gdzie stoję) to stracę przytomność. I to nie omdlenie. Całkowity odlot. Bolą mnie stawy i mięśnie. Tyję, puchnę, mam koszmarne miesiączki z krwotokami i skrzepami(po 14 dni), miałam już łyżeczkowania, znów zabieranie przez karetkę…wypadają mi włosy, są suche, łamią się paznokcie, skórę mogę smarować nawet kilka razy kremami, balsamami, itd. a po godzinie znów mogę po niej rysować taka jest sucha. Pogorszył mi się wzrok – już mam okulary. Rodzina nawet nie spróbowała się dowiedzieć czym jest ta choroba, tylko wyśmiewają i drwią. Jedynie mąż i syn starają się zrozumieć. Koszmar

    • Czasem niestety dużo czasu mija, zanim znajdziemy dobrego lekarza… A jeśli takiego akurat nie mamy, warto sięgnąć po pomocną lekturę. Polecam książkę „Dieta dobrych produktów” dr Ewy Bednarczyk-Witoszek. Bardzo pomaga i stawia na nogi! :)

    • Mi endo przepisał duze ilosci magnezu i wit d serce sie uspokoilo a omdlenia ustały.
      Jesli chodzi i obfite miesiaczki zalecam post ewy dabrowskiej. Organizm jest silnie zatoksyczniony

  4. Podzielę się tym tekstem, dobrze? Pięknie napisany, a może ktoś, komu przyszło żyć z osobą chorą trochę lepiej zrozumie jej problemy? Moja przygoda z diagnozowanie choroby trwała 4 lata, przygoda mojej Ma kilkanaście, niestety… Szkoda, że tak wielu lekarzy mówi o modzie na tę chorobę, zastanawia mnie jak w ogóle można wpaść na pomysł, że ktoś sobie wmawia coś czego nie ma? Mam wrażenie, że wielu nie potrafi jej rozpoznać, bagatelizuje objawy, a hashi jest podstępna, niestety. Ja na razie jestem zadowolona, bo od marca biorę liki, przeszłam na dietę bg i czuję się znacznie lepiej. I tego życzę wszystkim zmagającym się z tym problemem.

    • Tak niestety jest, lekarze często ignorują objawy pacjentów :( Nie ma sprawy, podlinkuj ten tekst komu tylko masz ochotę :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>